Przez lata wydawało się, że Robert Lewandowski będzie jednym z tych piłkarzy, którzy po prostu zawsze strzelają gole. Niezależnie od wieku, ligi czy momentu kariery.
Ale każda historia kiedyś się kończy.
Według medialnych doniesień sezon 2025/2026 ma być ostatnim Roberta Lewandowskiego w barwach FC Barcelona. Po czterech latach gry dla Blaugrany Polak ma pożegnać się z Camp Nou jako jeden z najważniejszych napastników ostatnich lat i jedna z największych zagranicznych gwiazd w historii klubu.
Dla wielu kibiców to symboliczny koniec pewnej ery.
Transfer, który miał być „ostatnim tańcem”
Gdy latem 2022 roku Lewandowski zamieniał FC Bayern Munich na Barcelonę, wiele osób uważało, że to ryzykowny ruch.
Miał już ponad 30 lat.
Barcelona była w kryzysie finansowym.
Klub przechodził przebudowę po erze Leo Messiego.
A mimo to Polak niemal od pierwszego sezonu udowodnił, że nadal należy do światowej elity.
Zdobył koronę króla strzelców La Liga, regularnie ratował Barcelonę golami i stał się jednym z liderów szatni. Później przyszły kolejne trofea, rekordy i odbudowa pozycji Barcelony na hiszpańskim rynku.
Statystyki Lewandowskiego w Barcelonie
Robert Lewandowski kończy swoją przygodę z Barceloną z dorobkiem, którego nie powstydziłoby się wielu legendarnych napastników.
Najważniejsze liczby:
- około 190+ meczów,
- ponad 100 goli dla Barcelony,
- ponad 20 asyst,
- 3 mistrzostwa La Liga,
- Copa del Rey,
- 3 Superpuchary Hiszpanii,
- tytuł Pichichi,
- ponad 100 goli w Lidze Mistrzów w całej karierze.
Najlepszy okres?
Wielu kibiców wskazuje sezon 2024/2025, gdy Lewandowski ponownie wszedł na kosmiczny poziom skuteczności i był jednym z głównych powodów odzyskania dominacji przez Barcelonę.
Mimo wieku nadal potrafił robić różnicę w największych meczach.

Camp Nou żegna Lewandowskiego
Ostatni mecz na Spotify Camp Nou miał być czymś więcej niż zwykłym spotkaniem ligowym.
Kibice Barcelony przygotowali oprawy, stadion skandował nazwisko Polaka, a w mediach społecznościowych pojawiły się tysiące wpisów dziękujących mu za ostatnie lata.
Według relacji hiszpańskich mediów Lewandowski schodził z boiska wyraźnie wzruszony. W pewnym momencie miał nawet łzy w oczach.
Dla Barcelony był kimś więcej niż tylko napastnikiem.
Stał się jednym z symboli odbudowy klubu po najtrudniejszym okresie ostatniej dekady.
Szczęsny i Lewandowski podbili internet
Jednym z najbardziej nieoczekiwanych wątków ostatnich miesięcy okazała się relacja dwóch Polaków w Barcelonie.
Wojciech Szczęsny po powrocie z krótkiej emerytury błyskawicznie stał się ważną postacią szatni. Ale poza boiskiem kibice pokochali przede wszystkim jego humor i relację z Lewandowskim.
Podczas mistrzowskich celebracji Barcelony internet obiegły nagrania z klubowego autobusu:
- wspólne śpiewanie,
- żarty,
- parodie ekspertów,
- wygłupy z zawodnikami,
- luźna atmosfera podczas świętowania mistrzostwa.
Media społecznościowe dosłownie oszalały na punkcie duetu Lewandowski–Szczęsny.
Dla wielu kibiców był to obraz zupełnie innej Barcelony niż kilka lat wcześniej:
bardziej rodzinnej, luźnej i z pozytywną atmosferą w szatni.
To właśnie takie momenty często zostają z kibicami na dłużej niż same gole.
Milion złotych dziennie? Gigantyczna oferta dla Lewandowskiego
Odejście z Barcelony natychmiast uruchomiło lawinę spekulacji dotyczących przyszłości Polaka.
Najgłośniej mówi się o zainteresowaniu klubów z Arabii Saudyjskiej. Według medialnych doniesień jeden z tamtejszych gigantów ma oferować Lewandowskiemu kontrakt wart nawet około 90 milionów euro za sezon.
Po przeliczeniu daje to:
- ponad 380 milionów złotych rocznie,
- ponad milion złotych dziennie.
To pokazuje skalę pieniędzy, jakie kraje Zatoki Perskiej są gotowe płacić największym gwiazdom światowego futbolu.
W ostatnich latach do Arabii trafili między innymi:
- Cristiano Ronaldo,
- Karim Benzema,
- Neymar.
Teraz do tego grona może dołączyć również Robert Lewandowski.
Na ten moment nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia podpisania kontraktu. Część mediów spekuluje również o możliwym wyjeździe do MLS lub spokojniejszym zakończeniu kariery poza Europą.
Czy Barcelona będzie żałować?
To pytanie prawdopodobnie będzie wracać jeszcze długo.
Z jednej strony Lewandowski ma już 37 lat i Barcelona musi myśleć o przyszłości oraz odmładzaniu składu.
Z drugiej:
nadal daje liczby i wyniki,
nadal przyciąga uwagę mediów,
nadal budzi respekt obrońców.
Dlatego wielu kibiców uważa, że klub być może zbyt szybko zamyka ten rozdział.
Lewandowski kończy pewną erę Barcelony
Niezależnie od tego, co wydarzy się dalej, Robert Lewandowski zapisał się w historii Barcelony.
Przyszedł do klubu w trudnym momencie.
Pomógł odzyskać mistrzostwa.
Zdobywał gole wtedy, gdy drużyna najbardziej tego potrzebowała.
I razem ze Szczęsnym stworzył jeden z najbardziej pamiętnych polskich duetów w historii zagranicznej piłki klubowej.
Koniec tej historii dla wielu kibiców będzie naprawdę emocjonalnym momentem.
Visca Barça.
I dzięki za wszystko, Robert.
